17.05.2014

Sobotnia noc. Po szybkim i sprawnym załadowaniu się do busa wyjechaliśmy z Katowic w stronę Brukseli. Droga minęła nam szybko i bezproblemowo. Około godziny 17:00 dotarliśmy do na miejsce. Bruksela powitała nas pięknym słońcem co wykorzystaliśmy zwiedzając przez 2 godziny to piękne miasto. Oprócz Parlamentarium dotarliśmy do Parc du Cinquantenaire z 1880 z łukiem triumfalnym. Obejrzeliśmy Dom Króla (Maison du Roi) z XIX, w którym obecnie znajduje się Muzeum Miejskie. Szczególne wrażenie zrobił na nas majestatyczny Pałac Królewski z XIX. Oczywiście nie mogliśmy pominąć symboli Brukseli jakimi niewątpliwie są Manneken Pis oraz jego żeński odpowiednik Jeanneke Pis. Ograniczony czas niestety nie pozwolił nam na dalsze zwiedzanie, po kolejnych kilkunastu minutach jazdy, o  godzinie 20:00 zameldowaliśmy się w hotelu Ibis Budget, gdzie po pysznej kolacji udaliśmy się na zasłużony odpoczynek.

18.05.2014 Niedziela

Po bardzo wczesnej pobudce i szybkim śniadaniu, nabraliśmy sił na dalszą podróż. Spakowaliśmy rzeczy i ruszyliśmy w stronę francuskiego Calais, gdzie czekał na nas prom i niestety się nie doczekał gdyż, nasz autobus został poddany szczegółowej kontroli wraz z jego pasażerami. Dalsza podróż przebiegła bez większych problemów i po godz. 15:00 dojechaliśmy do hotelu gdzie powitaliśmy naszych kolegów i koleżanki z poprzedniego turnusu. Po zakwaterowaniu nasz nieoceniony kolega Jarek oprowadził nas po najbliższej okolicy, sugerując miejsca warte zobaczenia. Zmęczeni podrożą ale z głowami pełnych wrażeń udaliśmy się w objęcia Morfeusza.

19.05.2014 Poniedziałek

Pierwszy dzień naszych praktyk. Meldujemy się punktualnie 7:45 przed hotelem i wyruszamy w stronę Henfield. Po 30 minutach jazdy podczas których mamy możliwość podziwiania przepięknych widoków docieramy na miejsce. Po typowym angielskim śniadaniu składającym się z kiełbaski, fasolki i tostów przenosimy się do holu gdzie Jackie, kierownik ośrodka przeprowadza szkolenie BHP. Poznajemy również ośrodek, jego personel i pensjonariuszy. Po krótkiej przerwie przygotowujemy stanowiska pracy do masażu i zabiegów kosmetycznych. Poznajemy bliżej podopiecznych i pracując staramy się szlifować nasz angielski. Masażyści wykonują zabiegi masażu, prowadzą proste ćwiczenia ruchowe, podczas gdy kosmetyczki zajmują się zabiegami manicure, pedicure oraz zabiegami na twarz. Po przerwie na lunch wracamy do zajęć i poznajemy kolejnych pensjonariuszy ośrodka Red Oaks. Wracamy do hotelu późnym popołudniem zmęczeni ale z głowami pełnych nowych ekscytujących wrażeń.

 

20.05.2014 Wtorek

 Drugi dzień praktyk. Po szybkiej i sprawnej zbiórce udajemy się w kierunku The Red Oaks. Droga mija nam bez żadnych utrudnień więc punktualnie meldujemy się na śniadanku w ośrodku. O godz. 10:00 pierwsi pensjonariusze zjawiają się na wcześniej zaplanowane zabiegi. Kosmetyczki pracują dziś w szczególności z klientami poruszającymi się na wózkach inwalidzkich, a masażyści pracują z pacjentami leżącymi. Dziś po raz pierwszy uruchamiamy też gabinet, w którym wykonujemy masaż gorącymi kamieniami. Zabieg ten cieszy się szczególnym zainteresowaniem wśród personelu ośrodka. Przepyszny lunch o godz. 13:00 pozwala nam nabrać sił do realizacji powierzonych nam zadań. Po skończonej pracy udajemy się w stronę hotelu gdzie po szybkim prysznicu uciekamy w miasto na shopping. Ok godz. 22:00 wracamy do naszych pokoi by udać się na zasłużony odpoczynek.

21.05.2014 środa

Nabieramy coraz większej wprawy, jesteśmy w gotowości zanim pojawiają się przed hotelem Martin&Martin czyli nasz transport do pracy. Jak zwykle Martin udowadnia że na wąskiej drodze prowadzącej do Henfield potrafi się poruszać z szybkością powodującą u nas zawroty głowy. Już zupełnie rozbudzeni (bez porannej kawy) docieramy do Red Oaks. Jeszcze tylko angielskie śniadanie, co do którego mamy bardzo mieszane uczucia ;) i ruszamy przywitać naszych podopiecznych. Nasz gabinet kosmetyczny z każdym dniem jest coraz bardziej popularny co znajduje odzwierciedlenie w liczbie osób chętnych skorzystać z naszych zabiegów. Sala masażu oraz gabinet z gorącymi kamieniami też nie narzeka na brak pacjentów. Dzień mija nam w zawrotnym tempie i do hotelu wracamy około godziny 17:00. Po krótkim odpoczynku wyruszamy między malownicze uliczki Brighton przepełnione urokliwymi kafejkami . Jeszcze tylko kolacja i wracamy do hotelu. Kolejny piękny dzień za nami.

22.05.2014 czwartek

Praca w Henfield mija nam dzisiaj w ekspresowym tempie. Masujemy, ćwiczymy z naszymi podopiecznymi, pielęgnujemy dłonie oraz stopy, wykonujemy dzienny make up. Głównym punktem dzisiejszego dnia jest jednak zwiedzanie Brighton. Rozpoczynamy od Royal Pavilon

 

byłej rezydencji królewskiej w Brighton, obecnie przekształconej w muzeum. Budynek ma formę pałacu zaprojektowanego w tzw. stylu indosaraceńskim, stanowiącym próbę połączenia neogotyku z architekturą charakterystyczną dla państwa Wielkich Mogołów. Styl ten był dość szeroko stosowany przez brytyjskich architektów pracujących w XIX-wiecznych Indiach, natomiast w Europie jest spotykany niezmiernie rzadko. Royal Pavilion uważany jest za jego najważniejszy przykład na Starym Kontynencie. Dalej udajemy się do St Peter’s Church(zdj.5) wybudowanym w latach 1824 – 1828 który jest nieoficjalnie nazywany katedrą Brighton. Stąd udajemy się do Brighton Dome artystycznego serca tego miasta, zawierającego między innymi salę koncertową oraz teatr. Oglądamy również przepiękne ogrody utrzymane w prawdziwie angielskim stylu.

 

23.05.2014 piątek

Dzisiejszy dzień zaczynamy jak zwykle od wczesnej pobudki. Poranna toaleta i jesteśmy gotowi wyruszyć do Red Oaks. Podziwiając malownicze okolice Brighton docieramy do miejsca naszych praktyk. Witamy naszych podopiecznych, personel i udajemy się na śniadanie złożone jak zwykle z bekonu,wieprzowej kiełbaski, fasolki oraz tostów. Ruszamy do pracy. Dzisiaj mamy możliwość zaprezentowania naszych umiejętności personelowi ośrodka oraz mieszkańcom Henfield. Oprócz tego wykonujemy zabiegi dla osób z różnych stron świata co szczególnie dla kosmetyczek jest cennym doświadczeniem pozwalającym zapoznać się z różnymi typami urody. To również świetna okazja doskonalenia języka angielskiego. Popołudnie w Brighton mija nam na spacerach po molo, plaży i nabieraniu sił i energii przed czekającą nas sobotnią wyprawą do Londynu.

24.05.2014 sobota Londyn

Dzisiejszy dzień został zaplanowany na zwiedzanie Londynu. O godz. 9:19 czeka na nas pociąg, którym szybko dostajemy się na stację London Victoria. Na dworcu czeka na nas przesympatyczna Pani przewodnik. Wspólnie udajemy się pod Buckingham Palace, jeden z najbardziej znanych budynków Londynu. Pałac ten jest oficjalną siedzibą królewską i pełni nieprzerwanie funkcje reprezentatywne. Podziwiamy także Pomnik Królowej Wiktorii (Queen Victoria Memorial), który upamiętnia lata jej panowania (1837-1901) i ówczesny rozkwit Imperium Brytyjskiego. Dalej udajemy się w stronę opactwa Westminsterskiego (Westminster Abbey) które od prawie tysiąca lat jest miejscem koronacji królów. Po szybkiej sesji zdjęciowej ruszamy w kierunku Big Bena mijając budynek brytyjskiego Parlamentu. Po kilku minutach docieramy pod pomnik Cenotaph (Pusty Grób).Ten najważniejszy symboliczny grób Londynu upamiętnia żołnierzy, którzy oddali życie walcząc za ojczyznę podczas obu wojen światowych. Tuż za naszymi plecami znajduje się siedziba premiera pod słynnym adresem 10 Downing Street. Kierując się wzdłuż ulicy docieramy do kolejnego pomnika (Monument to the Women of World War II), który poświęcony jest kobietom biorącym udział w wojnie. Mijając po naszej prawej stronie koło widokowe London Eye docieramy do placu Trafalgar Square, który jest jednym z najbardziej znanych placów na świecie. To główne miejsce wieców, spotkań i zabaw organizowanych w brytyjskiej stolicy. Podążając za Panią przewodnik udajemy się do muzeum narodowego (National Gallery), w którym możemy podziwiać zbiory malarstwa europejskiego od ok. 1250 do 1910 r. Pełni energii pokonujemy kolejne ulice Londynu w jednym z najstarszych czerwonych autobusów docierając do St. Paul’s Cathedral. Katedra św. Pawła jest siedzibą biskupa Londynu. Posiada ona największy dzwon w całej Wielkiej Brytanii oraz największą kryptę w Europie. Docieramy do tzw. starego Londynu gdzie zwiedzamy wieże obronne Tower of London które wpisane są na listę UNESCO. Tower od początku miała sławę niezniszczalnej fortecy i więzienia królewskiego. Po poznaniu historii tego miejsca udajemy się do Waterloo Barracks by podziwiać relikwia królewskie. Zmęczeni długą pieszą wędrówką ruszamy do metra które zabiera nas na dworzec. Po godzinnej podroży pociągiem docieramy do naszego kochanego Brighton. Ponieważ każdemu z nas burczy w brzuszku decydujemy się na kolację w pobliskiej restauracji po której wracamy do hotelu w ten sposób kończąc kolejny cudowny dzień.

 

26.05.2014 r. Poniedziałek

Poniedziałkowa angielska pogoda nie jest w stanie pozbawić nas niezmiennie dobrego humoru. Punktualna zbiórka i wyruszamy do Red Oaks. Na miejscu czeka już na nas Claire zapraszając na śniadanie. Po posiłku mamy jeszcze chwilkę na przygotowanie gabinetów i zabieramy się do pracy. Zabiegi cieszą się cały czas dużym zainteresowaniem, dzięki czemu mamy możliwość poznania nowych pensjonariuszy. Każdego dnia nabieramy coraz większej pewności siebie szkoląc nasz angielski i wykonując zabiegi. Dzień w Red Oaks mija nam bardzo szybko i koło godziny 17:00 wracamy do hotelu. Niestety tego popołudnia przysłowiowa angielska pogoda daje nam się we znaki, więc postanawiamy zostać w pokojach. Nie marnując czasu urządzamy turniej w "scrabble", aby nie było zbyt prosto układamy słowa w języku angielskim. Wieczór mija nam w przesympatycznej atmosferze i kładziemy się spać.

27.05.2014 r. Wtorek

Szum morza oraz wrzaski mew to nieodłączny element naszych poranków. Mając za oknem taki widok nie sposób wstać "lewą nogą". Tego dnia spotykamy się wcześniej w hotelowej restauracji, aby wspólnie wypić poranna kawę. Nasi niezawodni kierowcy punktualnie zabierają nas do Henfield. Na śniadanie wszyscy zgodnie zamawiamy jajecznicę. Korzystając z wolnej chwili wychodzimy na ogród pełen kwiatów. W dniu dzisiejszym odwiedzają nas dzieci. Masażyści wykonują z nimi proste ćwiczenia ruchowe, zwracając uwagę na utrzymanie prawidłowej postawy ciała, a kosmetyczki zajmują się pielęgnacją skóry dziecięcej. Podczas lunchu siedzimy przy stoliku razem z pensjonariuszami urządzając z nimi pogawędki na różne tematy. Bardzo zasmakowały nam angielskie desery. Zawsze mamy do wyboru różne owocowe sałatki, ciasta, pudding oraz lody. Wracamy do naszego hotelu na chwilę odpoczynku mając w planach wieczorną wyprawę w poszukiwaniu typowo angielskich smaków. Koło godziny 18:00 podążamy wzdłuż głównej ulicy Brighton odwiedzając kulinarne zakątki tego miasta. Mamy okazję posmakować słynne fish and chips, różnego rodzaju makarony z sałatkami, pizze oraz angielskie hamburgery których zjedzenie w całości graniczy z cudem i grozi skokiem cholesterolu poza wszelkie granice. Jednogłośnie stwierdzamy, że potrawy są bardzo ubogo przyprawione i zaczynamy tęsknić za Polską kuchnią. Anglicy bardzo często spotykają się w pubach, aby wraz ze znajomymi zjeść kolację. Koło 23:00 wracamy do naszych pokoi. W ten sposób kończyny kolejny dzień.

28.05.2014 r. Środa

Nim się obejrzeliśmy, a już środek tygodnia. Czas mija tu niepostrzeżenie. Od samego rana realizujemy wyznaczony nam plan zabiegów, a dziś grafik jest bardzo napięty. Ośrodek Red Oaks gości pensjonariuszy pobliskiego domu seniora, których mamy okazję poznać, i sądząc po ich reakcjach są bardzo zadowoleni z panującej tu atmosfery oraz naszej pracy. Jesteśmy wzruszeni widząc, że nasza obecność, rozmowa i zabiegi dają tyle radości. Masażyści zabiegi wykonują przy muzyce, co dodatkowo relaksuje klientów. Ten dzień jest dla nas bardzo spokojny i wprawia nas w melancholijny nastrój. Przekonujemy się, że ludzie w wieku późnej starości, nie tylko potrzebują komfortu, eleganckiej restauracji, posiłków, ale przede wszystkim rozmowy, zrozumienia oraz kontaktu z drugą osobą.

Wspólnie decydujemy że ten wieczór spędzimy w typowym angielskim pubie relaksując się przy dobrej muzyce i zimnym gunnesie Mamy możliwość pogrania w darta, piłkarzyki, bilard. Ten wieczór pozwolił nam zregenerować nasze baterie na następny dzień. Do hotelu wracamy około 23 i kładziemy się spać.

29.05.2014 r. Czwartek,

Dzisiejszego dnia odczuwamy lekkie zmęczenie. Na zbiórce pojawiamy się kilka minut spóźnieni .Na szczęście nasi kierowcy są bardzo wyrozumiali.

Podczas drogi do Henfield każdy z nas przedłuża sobie sen o te kilkanaście minut. Dojeżdżamy na miejsce i na nogi stawia nas dopiero poranna kawa. Wspólny spacer po ogrodzie dodaje nam sił do działania, a zmęczenie mija. Rozpoczynamy wykonywanie zabiegów. Dzisiaj naszymi pacjentami są miejscowi pensjonariusze oraz personel. Na brak chętnych w dalszym ciągu nie narzekają masażyści  pracujący gorącymi kamieniami.  Pacjenci czują się z dnia na dzień lepiej po wykonywanych zabiegach. Widzimy efekty naszej pracy, co bardzo nas cieszy. W całym ośrodku rozchodzi się dźwięk frezarek, i unosi się zapach kosmetyków i środków do masażu.

Po pysznym lunchu i deserze wracamy na nasze stanowiska zabiegowe. Około godz. 17.00 wracamy do hotelu.

Popołudniu nadszedł czas na polecane przez wszystkich Seven’s Sisters. Dopiero po zapoznaniu się z historią dowiadujemy się skąd wzięła się nazwa. Legenda głosi, że kiedyś okolicę zamieszkiwało siedem sióstr i każda z Nich miała dom między wzgórzami. Po dotarciu na miejsce widok zapiera dech w piersiach. Klify, które zostały uformowane miliony lat temu zostały objęte obszarem Parku Narodowego.

Zachwyceni pięknym krajobrazem Brighton wracamy do hotelu.

30.05.2014 r. Piątek

To nie był najweselszy dzień. Zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że nadszedł ostatni dzień w Red Oaks. Podróż do pracy minęła nam na rozmowach o spędzonym tu czasie. Tego dnia głową częścią była pożegnalna prezentacja przedstawiajaca nasz pobyt w Anglii i pracę w Henfield. Zabiegi trwały do godziny 12 a potem zaprosiliśmy rezydentów i pensjonariuszy na podsumowanie naszego  udanego pobytu. Po prezentacji rozejrzeliśmy się po sali. Na twarzach malowało się wzruszenie, kilka osób uroniło ukradkową łzę. Po gromkich brawach, jeszcze przed lunchem , Polly pielęgniarka zabrała nas na mały spacer po Henfield pokazując słynny tu „cat house” gdzie zrobiliśmy pamiątkowe zdjęcia.

Po powrocie do domu opieki czekał na nas lunch, pakowanie i pożegnalne zdjęcia pod przepięknym czerwonym dębem. W drodze powrotnej nasi niezastąpieni kierowcy zrobili miłą niespodziankę zawożąc nas na Devils Dyke skąd mogliśmy podziwiać przepiękna panoramę całej okolicy.

Ostatni wieczór w Brighton spędziliśmy w jednym pokoju wspominając nasz dwutygodniowy pobyt w Anglii. Wniosek był jeden, spędziliśmy tu niezapomniane chwile które na zawsze pozostaną w naszej pamięci.

31.05.2014 r. Sobota

Dziś wszyscy wstaliśmy z myślą, że to ostatni poranek w Brighton. Po upewnieniu się czy wszystkie rzeczy spakowaliśmy do walizek, zeszliśmy do hotelowej restauracji na śniadanie. Ponieważ do przyjazdu naszego przewoźnika mieliśmy jeszcze chwilkę wszyscy pobiegliśmy na plaże aby po raz ostatni spojrzeć na morze. Po szybkim powrocie do hotelu podjechał  przewoźnik uświadamiając nas, że mamy bardzo mało czasu i musimy ruszać w stronę Portu Dover w Anglii. Bez żadnego problemu o godzinie 14.40 byliśmy już na promie i płynęliśmy do francuskiego Calais, a stamtąd dzieliło nas  ponad 5 godzin drogi do Strasburga. W godzinach nocnych dojechaliśmy do punktu docelowego, gdzie mieliśmy spędzić noc przed jutrzejszym zwiedzaniem pięknego miasta. Zmęczeni podróżą marzyliśmy o kąpieli i śnie. Jednak nie wszystko przebiegało tak jak to sobie zaplanowaliśmy, okazało się ze nie możemy wejść do hotelu, ponieważ nie mieliśmy kodów do pokoju (które obowiązują w godzinach nocnych). Po dwóch godzinach poszukiwania noclegu, dokonaliśmy rezerwacji w pięknym hotelu Kyriad Prestige.

01.06.2014 r. Niedziela

Dzień rozpoczęliśmy od pysznego śniadanka by nabrać sił na zwiedzanie Strasburga. Po wyjściu z busa w samym centrum miasta byliśmy lekko zdezorientowani w którą stronę powinniśmy iść. Pierw udaliśmy się do pobliskich sklepów z pamiątkami. Po zakupach poszliśmy zwiedzić Katedrę Notre Dame. To jedna z najbardziej znanych katedr na świecie. Zbudowana w stylu gotyckim na przełomie XI i XIV wieku. Wewnątrz katedry mogliśmy podziwiać wspaniałe witraże oraz płaskorzeźby Matki Boskiej i Jezusa Chrystusa. Atrakcją były także niepowtarzalne organy, liczące 7.374 tys. piszczałek. Następnie zwiedziliśmy Saint Pierre le Jeune - kościół ewangelicki, jedna z najważniejszych świątyń sakralnych w Strasburgu, zbudowana w XIII wieku. Mieliśmy także możliwość zobaczenia Pałacu Rohan zbudowanego w XIII wieku. W XIX wieku przebywał i mieszkał tam Napoleon Bonaparte wraz z małżonką. Zachwyceni piękną, zabytkową architekturą miasta wróciliśmy do busa i ruszyliśmy w stronę Polski. Podróż minęła nam szybko w bardzo miłej atmosferze.

 


Red Oaks Care Home - Jacky Welch

Polish Student Beauticians and Masseurs visiting Red Oaks